Oczywiście, kawalerki w dobrym stanie można znaleźć w znacznie niższej cenie. fot. Katarzyna Komorek Dom & House. Wśród najtańszych ogłoszeń znalazła się kawalerka w kamienicy z 1930 r. na Brętowie. Lokal wyceniono na 319 tys. zł, co przy metrażu 38,75 m kw. daje cenę 8,2 tys. zł/m kw.
(Fot. Pixabay) Najdroższe mieszkania zakupiono w 2017 roku w Warszawie, a najtańsze w Nowej Soli i Piekarach Śląskich - podała firma Cenatorium, zbierająca dane o cenach nieruchomości. Na dwa apartamenty w stolicy wyłożono po ok. 5,7 mln zł, za najtańsze mieszkania zapłacono po ok. 50 tys. zł. Cena za m kw. za 163-metrowe lokale, wyniosła po około 35 tys. zł. Jak wynika z wyliczeń serwisu do samodzielnej wyceny mieszkania, dokładając niewiele do wartości m. kw. rezydencji w stolicy można było kupić mieszkanie w Nowej Soli. - Najdroższy warszawski adres znajduje się w samym sercu miasta, nieopodal Dworca Centralnego i Pałacu Kultury. Wieżowiec ma 44 piętra i 160 metrów wysokości. Od 8. piętra zaczynają się luksusowe mieszkania o powierzchni od 54 do 700 m kw. Ostatnie dwie kondygnacje zajmują zaś dwupiętrowe apartamenty - podała firma Cenatorium. W Gdańsku w prestiżowej dzielnicy Jelitkowo rekordową cenę zapłacono za apartament o powierzchni 265 m kw. Jego wartość przekroczyła 5,6 mln zł. - W Gdyni najdroższy adres to ul. Króla Jana III, apartamenty kosztują tam średnio 3-4 mln zł, natomiast jednostkowo cena m kw. mieszkania wynosi ok. 30 tys. zł - dodaje Cenatorium. Dalej w rankingu znów królują transakcje na zawarte na warszawskim rynku. - Obok inwestycji przy ulicy Twardej, cenę powyżej 4 mln zł zarejestrowano także w rezydencji Foksal (rynek wtórny) i w Villi Monaco na Mokotowie - podaje Cenatorium. - Średnia cena metra kwadratowego mieszkania w Warszawie to obecnie około 7,6 tys. zł - powiedziała, cytowana w komunikacie prasowym starszy analityk ds. rynku nieruchomości w Barbara Bugaj. - Najtańsze transakcje w Polsce w 2017 r. dotyczące mieszkań miały miejsce w Nowej Soli i Piekarach Śląskich. Oba lokale były w niskim standardzie. W Nowej Soli wystarczyło 50 tys. zł, żeby kupić niewiele ponad 40-metrowy lokal (cena m kw. wynosiła 1,1 tys. zł). W Piekarach Śląskich w budynku z lat 70., zostało sprzedane mieszkanie o metrażu 38 m kw., nowy właściciel zapłacił za nie jedyne 49,7 tys. zł, co daje 1,3 tys. zł za m kw. - podaje Cenatorium.
Wspólnie z Jeremiasz Gorzędowski doceniliśmy wartość mikrokawalerek na polskim rynku najmu i omówiliśmy najczęściej popełniane błędy podczas remontu! 🤯😁 🟢…
Mieszkania jeszcze nigdy nie były tak drogie – wynika z najnowszych danych opublikowanych przez Narodowy Bank Polski. W każdym z badanych miast w 2019 roku mieliśmy do czynienia z rekordem. Dane banku centralnego potwierdzają ponadto, że w otoczeniu wysokich cen, Polacy zaczynają kupować mieszkania o niższym standardzie. To tłumaczy na przykład dlaczego z rynku jak świeże bułeczki znikają lokale z PRL-owskich bloków. Prawie 13% - o tyle w ciągu roku zdrożały mieszkania w największych miastach – wynika z najnowszych danych opublikowanych przez NBP za IV kwartał 2019 roku. Chodzi o indeks hedoniczny, który uwzględnia nie tylko kwoty, za które Polacy kupują mieszkania na 7 największych rynkach, ale też jakość sprzedawanych lokali. Wybieramy niższy standard? Odczyt ten jest pewnym zaskoczeniem, bo dotychczas dostępne dane o wnioskowanych przez Polaków kredytach mieszkaniowych, zdawały się raczej sugerować, że powinniśmy mieć do czynienia z hamowaniem wzrostów cen, a nie ich przyspieszeniem. Do tego de facto bowiem właśnie doszło. Dane za 3 kwartał 2019 roku sugerowały wzrost cen mieszkań używanych o 11,6%, a pod koniec 2018 roku lokale z drugiej ręki drożały z dynamiką nieprzekraczającą 10%. Oczywiście należy przy tym zaznaczyć, że najświeższe informacje o prawie 13-proc. wzroście cen mieszkań w ciągu roku są dopiero informacją wstępną i będzie ona rewidowana za kwartał. Aby szukać wytłumaczenia tej pozornej sprzeczności trzeba zajrzeć głębiej w opublikowane przez NBP dane. Tam czai się bowiem jeszcze inna bardzo ciekawa informacja. Okazuje się bowiem, że wspomniane wyżej coraz szybsze wzrosty cen, liczone na bazie indeksu hedonicznego, towarzyszą coraz wolniejszym wzrostom liczonym zwykłą średnią. I choć z pozoru może się to wydawać niezrozumiałe, to kryje się w tej sprzeczności bardzo trywialna informacja – wraz z tym jak szybko rosną ceny mieszkań – Polacy częściej kupują lokale o coraz niższym standardzie. To dlatego obserwujemy w ostatnich miesiącach dane o coraz wolniej rosnącej przeciętnej kwocie kredytu, o którą ubiegają się Polacy. To dlatego też w dużych miastach jak ciepłe bułeczki sprzedają się mieszkania w PRL-owskich blokach. Więcej pisaliśmy na ten temat 20 stycznia w materiale Na rynku brakuje wielkiej płyty. W Kielcach mamy już rekord Najnowsza publikacja banku centralnego pokazuje też ceny mieszkań w miastach wojewódzkich (plus Gdynia). Wynika z nich, że w 2019 roku rekordy cenowe zostały wyznaczone już we wszystkich dużych miastach. Jako ostatnie do tego grona dołączyły Kielce. Nawet już tam za przeciętne „M” trzeba płacić więcej niż u szczytu ostatniej hossy (o symboliczne 5 promili). Porzućmy jednak perspektywę ostatnich kilkunastu lat, a zobaczmy jak ceny mieszkań zmieniały się w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Najszybciej w tym czasie drożały używane metry w Bydgoszczy (18,2%), Wrocławiu (19,5%) i Zielonej Górze (23%). Na drugim biegunie znajdziemy Opole, Rzeszów, Warszawę, Kraków czy Białystok. We wszystkich tych lokalizacjach roczny wzrost cen mieszkań używanych nie przekroczył 11% - wynika z indeksu hedonicznego stworzonego NBP. Ceny mieszkań w największych miastach Lokalizacja Mieszkania nowe Mieszkania używane Przeciętna cena transakcyjna (w zł za m kw.) Zmiana cen w ciągu roku Przeciętna cena transakcyjna (w zł za m kw.) Zmiana cen w ciągu roku* Białystok 5 688 zł 6% 5 316 zł 10% Bydgoszcz 6 190 zł 14% 5 095 zł 18% Gdańsk 8 585 zł 8% 8 268 zł 12%** Gdynia 8 027 zł 3% 7 384 zł 12%** Katowice 6 880 zł 18% 4 895 zł 13% Kielce 5 295 zł 7% 4 453 zł 13% Kraków 8 244 zł 15% 7 414 zł 11% Lublin 5 977 zł 3% 5 747 zł 14% Łódź 6 026 zł 9% 4 870 zł 13% Olsztyn 6 130 zł 9% 5 316 zł 14% Opole 5 363 zł 1% 5 072 zł 8% Poznań 7 402 zł 5% 6 386 zł 16% Rzeszów 5 761 zł 10% 5 731 zł 8% Szczecin 6 879 zł 17% 5 634 zł 13% Warszawa 9 476 zł 11% 9 301 zł 11% Wrocław 7 634 zł 11% 7 316 zł 20% Zielona Góra 4 688 zł 17% 4 547 zł 23% * Na podstawie indeksu hedonicznego uwzględniającego jakość sprzedawanych mieszkań ** Średnia dla Gdańska i Gdyni Opracowanie HRE Investments na podstawie danych NBP Nie ma bańki w mieszkaniówce Od razu należy obalić też pewien mit i podkreślić, że to, że już we wszystkich dużych miastach Polski ceny mieszkań są nominalnie wyższe niż u szczytu ostatniej hossy nie znaczy wcale, że mamy do czynienia z bańką spekulacyjną na miarę tej sprzed 12 lat. Powody są przynajmniej trzy. Po pierwsze wszystkie powyższe dane dotyczą cen w ujęciu nominalnym, a więc niekorygowanym o inflację. Ma to kluczowe znaczenie dla interpretacji powyższych wyników. Inflacja bowiem spowodowała, że za zakupy, które w trzecim kwartale 2007 roku mogliśmy zrobić za 100 złotych, w 4 kwartale 2019 roku trzeba zapłacić około 128 złotych. Gdyby przełożyć to na ceny mieszkań w największych miastach, to okazałoby się, że te musiałyby wzrosnąć jeszcze o około 10-15%, aby realnie były na poziomie ze szczytu ostatniej hossy. To jednak nie wszystko co zmieniło się przez ostatnie lata. W międzyczasie znacznie wzrosły też dochody Polaków. Te rozporządzalne w latach 2007-2018 podniosły się aż o 82% (nominalnie), a realnie, czyli po uwzględnieniu inflacji, o 47% - wynika z danych GUS. To znaczy, że pomimo wzrostu cen mieszkań, znacznie łatwiej jest nam dziś kupić własne „cztery kąty”. Do tego dochodzi fenomen rekordowo niskich stóp procentowych. To przez nie oprocentowanie przeciętnego kredytu hipotecznego udzielanego dziś przez banki wynosi około 4,4%, a nie 6-9% jak w latach 2007-8. Polacy nie tylko więc znacznie więcej zarabiają, ale też taniej mogą się dziś zadłużać. Gdyby tego było mało, to aktualne prognozy sugerują, że prawdopodobieństwo gwałtownego wzrostu kosztu kredytów jest bardzo małe. To tylko część argumentów, dzięki którym syntetyczny wskaźnik stworzony przez HRE Think Tank (HRE Index) sugeruje, że rodzimy rynek mieszkaniowy jest w dobrej kondycji. Jego odczyt za II kwartał br. wynosił 0,708. To wyraźnie mniej niż pierwszy próg ostrożnościowy (0,85 pkt.) oraz mniej niż w rekordowym 2008 roku (0,82 pkt). Jak można ten wynik odczytywać? Choć ceny mieszkań rosną dynamicznie, to dobra sytuacja finansowa gospodarstw domowych czy tonowana przez banki i regulatora akcja kredytowa, stanowią zdrowszy niż przed ponad dekadą fundament rodzimego rynku mieszkaniowego. Nie miejmy jednak złudzeń – kryzys światowy, gwałtowne hamowanie rodzimej gospodarki, eksplozja inflacji, czy masowy exodus Ukraińców z Polski z łatwością mogą przełożyć się na wyraźne pogorszenie nastrojów na rynku mieszkaniowym. Dlatego rozważając inwestycję na tym rynku konieczna jest zachowawczość, świadomość ryzyka czy realne oszacowanie możliwości finansowych. Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments
Internauci wybrali najlepsze inwestycje mieszkaniowe w Szczecinie. Redakcja. Data publikacji: 06.10.2017, Data aktualizacji: 16.07.2021. Średnia ocen 4 /5 na podstawie 7 głosów. Od marca do sierpnia br. użytkownicy RynekPierwotny.pl mieli możliwość oddawania głosów na wszystkie inwestycje znajdujące na największym portalu nowych
Najtańsze mieszkania 2 pokojowe w PolsceMirosław Kujawski, członek zarządu Develia Zbigniew Juroszek, prezes Atal Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w Construction Holding Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Robyg Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic Monika Perekitko, członek zarządu Matexi PolskaWojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria DevelopmentKrzysztof Jabłoński, prezes spółki Iglica Nieruchomości Karolina Guzik, menadżer ds. sprzedaży w spółce mieszkaniowej SkanskaInne artykuły o nieruchomościach Najtańsze mieszkania 2 pokojowe w Polsce W których inwestycjach deweloperzy oferują mieszkania dwupokojowe w najniższych cenach za metr? Ile trzeba za nie zapłacić? Sonda pochodzi z portalu Mirosław Kujawski, członek zarządu Develia Obecnie najtańsze mieszkania mamy w ofercie inwestycji Słoneczne Miasteczko w Krakowie. W Gdańsku jest to Świętokrzyska Park, w Warszawie Mały Grochów, natomiast we Wrocławiu – Między Parkami. W zależności od miasta i projektu ceny są zróżnicowane, mieszczą się w przedziale 4400 zł/mkw. – 8200 zł/mkw. Zbigniew Juroszek, prezes Atal W Łodzi najtańsze dwupokojowe mieszkanie dostępne jest w czwartym etapie inwestycji Chojny Park Cena za metr kwadratowy to 5600 zł, a całkowity koszt mieszkania o metrażu około 38 mkw. z balkonem wynosi 214 842 zł. W poznańskiej ofercie najtańszy dwupokojowy lokal można zaleźć w Apartamentach Dmowskiego II. Mieszkanie o powierzchni 46 mkw. z balkonem kosztuje 307 839 zł , a cena za metr kwadratowy wynosi 6600 zł. We Wrocławiu ceny dwupokojowych mieszkań zaczynają się od 6 900 zł za mkw. Najtańszy w ofercie lokal dostępny jest w osiedlu Nowe Miasto Jagodno. Mieszkanie o metrażu 41 mkw. powierzchni z balkonem kosztuje 291 266 zł. W aglomeracji śląskiej najatrakcyjniejszą cenę dwupokojowego mieszkania znaleźć można w gliwickiej inwestycji Apartamenty Karolinki, gdzie 42-metrowy lokal z balkonem oferujemy w cenie 245 683 zł. Atal Bosmańska, nasza, najnowsza trójmiejska inwestycja oferuje z kolei najtańsze na tym rynku mieszkania dwupokojowe w cenie od 7100 zł/mkw. Mieszkanie o powierzchni niespełna 42 mkw. można w niej nabyć już za 308 802 zł. W Krakowie najtańsza dwójka dostępna jest w inwestycji Atal Kliny Zacisze, kosztuje 6600 zł/mkw. W Warszawie natomiast w Apartamentach Ostródzka dwójkę można kupić w cenie 7100 zł/mkw. Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w Construction Holding W chwili obecnej w najniższej cenie za metr kwadratowy dwupokojowe mieszkania mamy w sprzedaży w inwestycji Osiedle Nowe Tysiąclecie w Katowicach. W tym projekcie trzeba za nie zapłacić od 6 700 zł/ za mkw. Budowę ostatnich trzech 17 piętrowych budynków kompleksu zakończymy w czwartym kwartale 2020 roku. Powstają w nim mieszkania o podwyższonym standardzie, komfortowe, inteligentnie zaprojektowane, łatwe do zaaranżowania w znakomitej lokalizacji. Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Robyg SA. Mimo nieuniknionego wzrostu cen mieszkań, związanego z podwyżką cen materiałów budowlanych, wyraźne zapotrzebowanie rynkowe skutkuje utrzymaniem zainteresowania zakupem mieszkań. Nadal najpopularniejszy segment to lokale 2-3 pokojowe o metrażu 40-60 mkw. w dobrej relacji ceny do jakości. Dodatkowo, niskie stopy procentowe umożliwiają racjonalną inwestycję w mieszkania. Dopasowujemy ofertę mieszkaniową do potrzeb kupujących i obserwujemy rynek elastycznie się do niego dostosowując. Polacy są coraz bardziej świadomi i decyzje zakupowe opierają także na pozacenowych parametrach. Dla klientów, poza renomą marki dewelopera, liczy się również dobra komunikacja drogowa i miejska, czy dostęp do placówek publicznych i sklepów. Planujemy inwestycje tak, żeby zapewnić, nie tylko szeroki wybór metraży, ale przede wszystkim zintegrowaną przestrzeń do życia ze wszystkimi udogodnieniami. Ceny za mkw. na poszczególnych rynkach kształtują się następująco: w Gdańsku – 6750 zł, we Wrocławiu 7400 zł, natomiast w Warszawie 8800 zł. Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic W tej chwili najtańsze mieszkanie dwupokojowe mamy w ofercie w gdańskiej inwestycji Wolne Miasto. Kosztuje 8500zł/ mkw. Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska W drugim etapie naszej inwestycji Omulewska 26 w Warszawie dostępne są ostatnie mieszkania dwupokojowe. W najbliższym czasie planujemy uruchomić kolejny etap budowy tego projektu i wprowadzić do oferty następne 139 mieszkań. Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development W przypadku mieszkań dwupokojowych, najniższą cenę za metr kwadratowy klienci znajdą w 11 etapie realizacji Osiedla Księżnej Dąbrówki w podpoznańskiej Dąbrówce. Za dwupokojowy lokal z balkonem, ulokowany na drugim piętrze niskiego, kameralnego budynku trzeba zapłacić 5600 zł/mkw. Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development W drugim etapie podwarszawskiego Osiedla Łomianki ceny mniejszych mieszkań zaczynają się od 6000 zł/mkw. W pierwszym etapie inwestycji w ofercie zostały jeszcze większe mieszkania z antresolami, które mogą być ciekawą ofertą dla osób, które w budynku wielorodzinnym chcą mieć alternatywę dla domu. Krzysztof Jabłoński, prezes spółki Iglica Nieruchomości Spośród inwestycji, które obsługujemy, najniższą cenę za metr kwadratowy mieszkania proponowaliśmy nabywcom w Osiedlu Słowik. Pierwszy etap tej nowoczesnej inwestycji został zrealizowany na terenie wrocławskiej dzielnicy Psie Pole/Zgorzelisko. Ceny brutto były wyjątkowo atrakcyjne i rozpoczynały się od 5290 zł/mkw. Karolina Guzik, menadżer ds. sprzedaży w spółce mieszkaniowej Skanska Nasze inwestycje prowadzimy w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach na terenie Warszawy. Mokotów, Gocław, pogranicze Żoliborza i Bielan to najbardziej pożądane lokalizacje w mieście. Cena za metr kwadratowy w przypadku mieszkań dwupokojowych jest wartością zmienną. Stale analizujemy potrzeby klienta i aktualną sytuację gospodarczą, aby przedstawiona oferta była adekwatna do wysokiej jakości oferowanych przez nas produktów. Ze względu na swój unikatowy charakter każde mieszkanie wyceniane jest indywidualnie. Za ceną naszych mieszkań stoi nie tylko ich dobra lokalizacja, ale również najwyższa jakość materiałów użytych przy budowie oraz zastosowanie innowacyjnych technologii, co potwierdzają certyfikaty środowiskowe BREEAM na każdym z naszych osiedli. Zapewniamy też jakość w zakresie funkcjonalności naszych osiedli dla osób z różnymi potrzebami – dla rodziców z dziećmi, młodych ludzi lubiących aktywny tryb życia, osób starszych i z niepełnosprawnościami, potwierdzoną certyfikatem Obiekt bez barier. Właśnie te czynniki stanowią wyróżnik osiedli Skanska na rynku i są wyznacznikiem wartości oferowanych przez nas mieszkań. Inne artykuły o nieruchomościach
2017-02-23 - Explore GoSHKA Mleczna's board "Polska k o m e r c y j n a" on Pinterest. See more ideas about zdjęcia z lotu ptaka, polska, rolls royce.
fot. Zashaa / / ShutterstockRosnące znacznie szybciej od inflacji ceny mieszkań, boom na domy jednorodzinne przy jednoczesnych rekordowych cenach działek, wyjątkowy ruch w hipotekach i wciąż spora luka mieszkaniowa do zapełnienia – tak w telegraficznym skrócie prezentuje się obraz polskiego rynku nieruchomości. zebrał zestaw wykresów, który lepiej pozwoli zrozumieć polski rynek nieruchomości. 1. Mieszkania drożeją szybciej od rosnącej inflacji Choć II kw. 2021 r. przyniósł wyhamowanie wzrostu średnich cen transakcyjnych mieszkań na rynkach pierwotnych w Warszawie (+0,1 proc. k/k) i w Poznaniu (-0,4 proc. k/k), w pozostałych największych polskich miastach wciąż trwa rajd cen i padają kolejne rekordy stawek. Rynek mieszkaniowy w dalszym ciągu wspierany jest niskimi stopami procentowymi, stosunkowo tanimi kredytami oraz zakupami o charakterze tezauryzacyjnym, które mają ochronić pieniądze inwestowane w mieszkania przed stratą wartości w obliczu inflacji, która w lipcu dobiła do dawno niewidzianego poziomu 5 proc. w skali roku. Mieszkania drożeją jednak znacznie szybciej. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, w relacji do czerwca 2020 r. nowe mieszkania w Lublinie, Szczecinie i Gdańsku podrożały o ponad 15 proc. W Warszawie, Katowicach i Bydgoszczy wzrosty średnich cen transakcyjnych w skali roku przekroczyły z kolei 10 proc. Spośród największych polskich rynków pierwotnych jedynie we Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie średnie kwoty wpisywane w aktach notarialnych dotyczących sprzedaży nowych mieszkań wzrosły w ciągu roku o mniej niż 10 proc., ale zdecydowanie przekroczyły 5 proc. 2. Rynek wtórny naśladuje deweloperów Za rosnącymi stawkami na rynku pierwotnym podążają średnie ceny transakcyjne na rynku wtórnym. Choć w skali roku wzrosty były mniej znaczące – podwyżki powyżej 10 proc. r/r zanotowano jedynie w Krakowie, Łodzi, Szczecinie i Wrocławiu – to patrząc na stawki w dłuższej perspektywie, było zgoła inaczej. W ciągu ostatnich pięciu lat mieszkania z drugiej ręki podrożały średnio o ponad 60 proc. we Wrocławiu, Szczecinie, Gdańsku i w Łodzi, gdzie wzrost w tym czasie był najbardziej okazały i wyniósł 73,3 proc. Na tym tle znacznie stabilniej wypadły średnie ceny transakcyjne notowane w Warszawie. W ciągu pięciu lat wzrosły o „jedyne” 43 proc. 3. Kawalerki biją rekordy Rosnące oczekiwania deweloperów widać w szczególności na rynku najmniejszych mieszkań o powierzchni do 38 mkw. Jak wynika z danych udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom, w ostatnich miesiącach padło kilka psychologicznych barier. W czerwcu 2021 r. po raz pierwszy w historii nowe lokale o powierzchni do 38 mkw. były wyceniane średnio powyżej 13 tys. zł/mkw. W Krakowie padła już bariera 12 tys. zł/mkw., a zbliża się do niej gdański rynek pierwotny. Gdy spojrzymy na średnie ceny kawalerek w ujęciu dwuletnim, zauważymy, że w siedmiu spośród dziewięciu największych polskich miast podwyżki w tym czasie przekroczyły 20 proc, a w Poznaniu sięgnęły nawet 40 proc. W perspektywie czteroletniej najmocniej swoje oczekiwania podnieśli deweloperzy oferujący kawalerki w Gdańsku (+82,4 proc.), a w każdym z dziewięciu największych polskich miast średnia cena transakcyjna wzrosła co najmniej o 35 proc. 4. Średnio dwa miesiące na metr kwadratowy Rosnące w błyskawicznym tempie średnie ceny ofertowe i transakcyjne mieszkań sprawiają, że coraz dłużej trzeba odkładać na mieszkanie. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego i Głównego Urzędu Statystycznego, spośród największych polskich miast najdłużej na 1 mkw. nowego mieszkania trzeba odkładać w Warszawie. Średnia cena transakcyjna metra kwadratowego na rynku pierwotnym równa się średniej pensji netto za 63 dni kalendarzowe. fot. / Nieco lepiej pod tym względem wypada Kraków, gdzie w lipcu średnia pensja była najwyższa w Polsce, a spośród analizowanych miast najkrócej na metr kwadratowy nowego mieszkania trzeba pracować w Łodzi, na co wpływ ma relatywnie niska średnia cena transakcyjna. Statystyki podobnie prezentują się w przypadku rynku wtórnego. Różnica między najdroższymi miastami (Warszawa, Kraków, Wrocław) a zdecydowanie tańszymi (Łódź, Szczecin) jest jednak większa. 5. Polskie mieszkania coraz mniejsze Choć w 2020 r. w Polsce oddano do użytku najwięcej mieszkań i domów jednorodzinnych od 40 lat, są one coraz mniejsze. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w ciągu ostatnich 10 lat średnia powierzchnia oddawanych do użytku lokali mieszkalnych zmniejszyła się o 10 mkw. Jeszcze w latach 2005-08 mieliśmy do czynienia z rosnącą powierzchnią, kiedy to zanotowano najwyższą wartość - blisko 68 mkw. Od tego momentu nowe mieszkania w budynkach wielorodzinnych stawały się coraz mniejsze. Pomiędzy 2014 a 2017 rokiem średnia powierzchnia wynosiła już niespełna 60 mkw. Ostatnie trzy lata to jednak drastyczny spadek ku 50 mkw. fot. / Niezmienna w ostatnich latach pozostaje za to średnia liczba izb, czyli pokoi i kuchni razem wziętych. Przeciętne mieszkanie postawione przez dewelopera w 2020 r. miało średnio 2,9 izby. 6. Więcej chętnych na mniejsze domy W 2020 r. w Polsce oddano do użytku 221 978 lokali mieszkalnych – najwięcej od 40 lat – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Z tych samych danych wynika także, że choć w 2020 r. oddano do użytku blisko 20 mln mkw. powierzchni mieszkalnej, to domy oraz mieszkania budowane w Polsce są z roku na rok coraz mniejsze. W ciągu ostatnich 15 lat ich średnia powierzchnia zmniejszyła się o 10 mkw. fot. / Jeszcze w latach 2005-10 przeciętna powierzchnia nowo wybudowanego domu jednorodzinnego rosła, by właśnie na przełomie dekad osiągnąć rekordowe 145,7 mkw. Wówczas przyszła moda na budowę coraz mniejszych domów. Już po dwóch latach, w 2012 r., średnia powierzchnia spadła poniżej 140 mkw., by w 2017 r. zejść do najniższego zanotowanego poziomu – 132,7 mkw. Po chwilowym wzroście, jaki miał miejsce w 2018 r. (średnio 136 mkw.), średnia powierzchnia oddawanych do użytku domów jednorodzinnych ponownie zaczęła spadać. Średnio 132,8 mkw. osiągnięte w 2020 r. oznaczało obniżkę w skali roku dokładnie o 1 mkw. 7. Boom na domy trwa w najlepsze Choć rosnący popyt na budownictwo jednorodzinne można było łatwo zauważyć już w 2020 r., to pierwsza połowa 2021 r. oznaczała prawdziwy boom budowlany. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2021 r. do użytku oddano bowiem 42 462 domów jednorodzinnych – o 30 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Domów będzie przybywać także w kolejnych miesiącach i latach. W pierwszej połowie 2021 r. w Polsce rozpoczęto bowiem budowę 60 386 domów jednorodzinnych, co było wynikiem o 29 proc. wyższym względem pierwszych sześciu miesięcy 2020 r. fot. / W tym samym czasie polskie urzędy wydały pozwolenia na budowę 54 274 domów (+22,3 proc. r/r). 8. Ceny małych działek biją rekordy Małe, ale jednocześnie najpopularniejsze działki położone w największych polskich miastach drożały w ofertach w skali roku znacznie mocniej od mieszkań – oferowanych zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Pomimo czerwcowej obniżki średnich cen ofertowych działek budowlanych o powierzchni do 8 arów w ciągu roku parcele o tym metrażu podrożały w ofertach w większości największych polskich miast o kilkadziesiąt procent. Najmocniej różnicę w dynamice cen ofertowych pomiędzy działkami a mieszkaniami widać we Wrocławiu, gdzie wycena działek o powierzchni poniżej 8 arów wzrosła w ciągu roku aż o 90,6 proc. Podwyżkę oczekiwań sprzedających o ponad 60 proc. zanotowano także w Łodzi, Krakowie i Kielcach. W zupełnie innych nastrojach mogą być szukający małych działek położonych w Gdańsku, gdzie w ciągu roku średnia cena ofertowa obniżyła się o 13 proc. Koszty budowy domu rosną jeszcze mocniej w związku z szybującymi cenami materiałów budowlanych. Jak wynika z większości analiz, najmocniej w ostatnich miesiącach podrożało drewno i stal. 9. BIK: będzie rekord wszech czasów w hipotekach Jak wynika z prognoz Biura Informacji Kredytowej, w 2021 r. do kredytobiorców trafi 83 mld zł nowych kredytów hipotecznych. Nawet przy pesymistycznych założeniach o spowolnieniu sprzedaży jesienią kwota powinna przekroczyć 80 mld zł. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2021 r. banki udzieliły 41,7 mld zł kredytów mieszkaniowych (+32,7 proc. r/r). Do klientów trafiło w tym czasie 32,1 mld zł kredytów gotówkowych (+25,9 proc. r/r) oraz 8,1 mld zł kredytów ratalnych (+27,6 proc. r/r). W pierwszym półroczu 2021 r. odżył rynek pożyczek pozabankowych, gdzie wzrost sprzedaży w ujęciu rocznym wyniósł 38 proc. (3,2 mld zł). Najsłabiej radziły sobie karty kredytowe (2,3 mld zł i +7,3 proc. r/r) oraz limity kredytowe (1,1 mld zł i -4,2 proc. r/r). BIK Największą dynamiką sprzedaży charakteryzują się hipoteki o kwotach powyżej 500 tys. zł. Wzrost liczby takich umów w I połowie roku wyniósł 68 proc. (w porównaniu z analogicznym okresem 2020 r.). Zobowiązania przekraczające 0,5 mln zł stanowiły w pierwszych 6 miesiącach roku ponad 25 proc. sprzedaży wartościowo. 10. Budujemy najwięcej mieszkań w Europie, ale to wciąż zbyt mało Choć fizycznie więcej mieszkań w 2020 r. przybyło we Francji i Niemczech, to w przeliczeniu na 1000 mieszkańców najwięcej mieszkań i domów oddano do użytku w Polsce – wynika z raportu Deloitte „Property Index 2021”. W 2020 r. deweloperzy i inwestorzy indywidualni oddali do użytku w Polsce ponad 221 tys. mieszkań i domów. Dało to 5,79 mieszkania w przeliczeniu na 1000 mieszkańców, co było najwyższym wynikiem w Europie. fot. / Fizycznie najwięcej mieszkań przybyło we Francji (381,6 tys.) oraz Niemczech (306,4 tys.). W tym zestawieniu Polska uplasowała się na trzecim miejscu. Polska mieszkaniówka ze współczynnikiem 5,85 znalazła się także na podium pod względem liczby rozpoczętych budów mieszkań i domów w przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców. Choć ruch na budowach może cieszyć, to przed mieszkaniówką w Polsce wciąż duże pole do popisu, by zniwelować lukę mieszkaniową. Pod względem liczby istniejących mieszkań w przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców Polska ze współczynnikiem 392,9 plasuje się bowiem dopiero na 13. miejscu w Europie. W tym względzie najlepszy wynik zanotowano w Portugalii (581,9). Z danych zebranych przez Deloitte wynika, że aby Polska osiągnęła współczynnik 500 lokali mieszkalnych w przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców, w naszym kraju musiałoby powstać dodatkowe 4,7 mln
Najdroższe nieruchomości są w Mielnie, ze stawką na poziomie 12 508 zł, a najtańsze w Darłowie za 4168 zł/mkw. Prawie 9600 zł trzeba wydać za metr kwadratowy mieszkania w Ustroniu Morskim i nieco ponad 9000 zł w Świnoujściu. Nieco tańsze są mieszkania w Grzybowie koło Kołobrzegu (8129 zł) i w samym Kołobrzegu (7673 zł).
To najmniej spośród wszystkich stolic regionów. Dla porównania – w najdroższej w Polsce Warszawie ceny mieszkań są aż o 130 proc. wyższe! Średnia dla rynku wtórnego w stolicy wynosi 7077 zł. Również Gorzów Wielkopolski jako druga stolica regionu lubuskiego okazuje się niezwykle przystępny cenowo. Z danych analityków WGN
Najdroższe i najtańsze mieszkania 2018 roku - TVN24 Biznes. Najdroższy apartament zakupiono w 2018 roku w Warszawie, a najtańsze mieszkania w Nowej Rudzie - poinformował urban.one, serwis do
Najtańsze Mieszkania. Rynek mieszkaniowy cały czas się zmienia, zmieniają się także ceny i oczekiwania, dlatego - chcąc zapewnić najlepszy przegląd ofert na rynku polskim - stworzyliśmy Ranking Mieszkań. Szukasz najtańszych mieszkań? Jesteś we właściwym miejscu, poświęć chwilę oraz sprawdź, jakie mieszkania są najtańsze w
Tam cena za metr kwadratowy mieszkania w Toruniu kształtuje się w okolicach 5902 zł. Najtańsze mieszkania w Toruniu za 200 tys. zł! Według wyliczeń portalu TabelaOfert.pl mediana cen mieszkań w Toruniu w styczniu 2021 wynosiła 338 000 zł. Prawda jest taka, że wymarzone mieszkanie w Toruniu możemy kupić już za 200 tys. złotych.
W rankingu ubezpieczeń mieszkań i domów 2022 pokazujemy osiem towarzystw ubezpieczeniowych. To Generali, Proama, mtu24.pl, Benefia, Link4, Europa, Wiener i Inter Polska. Firmy te obecnie są dostępne w porównywarce ubezpieczeń i zawierają ceny za polisę na 12 miesięcy, a niektóre także na 2 i 3 lata ochrony.
Rynek nieruchomości - aktualności. Data aktualizacji: 19.07.2021 r. Rynek nieruchomości w Polsce to jeden z najdynamiczniej rozwijających się sektorów polskiej gospodarki. Liczne inwestycje, rosnący popyt oraz regularny wzrost cen znacząco wpływają na dynamikę jego rozwoju i stale zmieniające się na nim trendy.
Najważniejsze zmiany w kredytach hipotecznych w 2022 roku 🔔 🎬Sprawdźcie co nas czeka w nowym roku: https://lnkd.in/eevjdPwQ
Takie rozwiązanie wymaga wizyty w wojewódzkim oddziale NFZ-u i udokumentowania legalności swojego pobytu na terenie Polski. W dniu opracowywania niniejszego poradnika (25 wrzesień 2018 r.) miesięczna składka na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne wynosiła 433,16 zł. Zgłoszenie członków rodziny do publicznego ubezpieczenia nie powoduje
O dużych miastach lepiej nawet nie wspominać. Warszawa, Kraków i Gdańsk– prawie 3 tys zł. Dalej mamy Wrocław (3145 zł) i Poznań (3157 zł). Prawdziwy wstrząs wywołuje jednak dopiero rzut oka na dół tabeli. A tam Rybnik, Mysłowice i Tarnowskie Góry – każde z tych miast ściąga z mieszkańców niemal po 4 tys. złotych.
.